niedziela, 13 marzec 2016 18:00

Niebieski szlak - Pod Kotelnicę

Napisał
Oceń ten artykuł
(1 głos)


    Niebieski szlak - Pod Kotelnicę

    Sezon wędrówek i wycieczek górskich już rozpoczyna się na dobre. Wiosenno-majowe wyprawy dobrze jest zaplanować tak, aby nie było zbyt ekstremalnie a jednocześnie, aby zobaczyć jak najwięcej, zachwycić się widokami  w ciszy i spokoju obcować z budzącą się do życia przyrodą.
    W ubiegłym roku gmina Czorsztyn wyznaczyła  trzy nowe szlaki, które dochodzą do Głównego Szlaku Beskidzkiego im. Kazimierza Sosnowskiego (początek na Wołosatym w Bieszczadach a koniec w Ustroniu Śląskim 517 km)
1)
Szlak oznaczony kolorem niebieskim o dł. 3 km, początek- pod Hubą, koniec- Pod Kotelnicą.
2) Szlak zielony
o dł. 7 km, początek- Maniowy, koniec- polana Kudów
3)
Szlak żółty o dł. 9 km, początek- Osada Turystyczna Czorsztyn, dalej przez - Jaworzyny Ochotnickie na  Lubań.
Wszystkie są interesujące, dosyć łatwe, nie są jeszcze znane, więc nie spotkamy tu tłumów  (żółty jest najłatwiejszym szlakiem wiodącym na Lubań).
   Najciekawszym pod względem widokowym jest szlak niebieski. Rozpoczyna się obok przystanku Pod Hubą (pierwszy znaczek umieszczono na tablicy informacyjnej). Podążamy drogą asfaltową pomiędzy domami osiedla Hubka (administracyjnie jest to część Maniów), powyżej sklepu otwierają się już piękne panoramy widać między innymi prawie cały zalew Czorsztyński i Pieniny Spiskie z górą Żar i wsią Frydman. Wznosimy się coraz wyżej i coraz szersze panoramy, około 180 metrów od początku zobaczymy białą tablicę z napisem Huba. W tym miejscu dopiero rozpoczyna się ta najmniejsza w gminie wieś.
   Wędrujemy dalej asfaltową drogą, mijamy urokliwą kapliczkę (w maju zbierają się tu mieszkańcy i śpiewają pieśni maryjne).
Po lewej  remiza OSP Huba i kawałek płaskiej drogi, dochodzimy do rozwidlenia:po prawej gruntowa i dwie asfaltowe, wszystkimi można dojść do szlaku czerwonego, ale jeśli ktoś nie zna dobrze terenu i nie chce szukać sobie noclegu w lesie niech nie ryzykuje. Trzymamy się niebieskiego szlaku, wybieramy drogę po lewej stronie. Łagodnym łukiem wchodzimy na Gronik (cały czas widoki, że dech zapiera ).  Na tej wysokości jest jeszcze kilka domów i domków, większość z nich jest zamieszkała tylko sezonowo. Z uwagi na niezwykłe walory widokowe, ich właścicielami są ludzie z różnych stron Polski i z poza granic.
   Na groniku kończy się  droga asfaltowa, dalej idziemy już drogą gruntową. Wchodzimy na  wzniesienie nazywane "Skołka" , na granicy lasu mamy rozwidlenie dróg i tu proponuję odpoczynek i widokową ucztę . U stóp skrzy się tafla Zalewu Czorsztyńskiego, na brzegach wznoszą się Zamki: "Wronin" w Czorsztynie i "Dunajec" w Niedzicy. Widać wioski Podhala z Dębnem Podhalańskim na czele, w którym znajduje się słynny drewniany kościół wpisany na listę UNESCO, wioski Spisza (Frydman, Krempachy, Nowa Biała), wioski gorczańskie: Maniowy, Mizerna, Kluszkowce ze słynną górą Wdżar. Widać Pieniny z Wysoką, Trzema Koronami, Magurę Spiską z Wiaternym Wierchem, Tatry Bielskie, Wysokie i Zachodnie z Łomnicą, Lodowym, Gerlachem, Rysami Kasprowym, Giewontem, Pogórze Spisko-Gubałowskie z Gubałówką, Beskid Żywiecki z Babią Górą.
   Ruszamy dalej, na rozstaju wybieramy drogę po lewej, teraz pójdziemy przez las, po około 300 metrach miniemy (po lewej ) polanę Pod Skolami i znów rozstaje dróg, tym razem wybieramy prawą stronę. Jeszcze pięć minut i jesteśmy na "Granicy",  tak nazywają miejscowi polankę Pod Kotelnicą, gdzie spotykamy szlak czerwony. Nazwa wzięła się stąd, że już około roku 1770 usypano tu graniczny kopiec.  Możemy z tego miejsca udać się na lewo i dojść przez Studzionki, Przełęcz Knurowską do Turbacza, na lewo szlak doprowadzi nas przez Runek do Lubania, idąc na wprost dojdziemy do zabudowań Ochotnicy Górnej.

Czytany 1969 razy Ostatnio zmieniany niedziela, 13 marzec 2016 18:11

Skomentuj

Upewnij się, że zostały wprowadzone wszystkie wymagane informacje oznaczone gwiazdką (*). Kod HTML jest niedozwolony.