Zbigniew Konopka

Zbigniew Konopka

Wycieczka ze Szczawnicy w Tatry Słowackie
Trasa: Szczawnica-Tatrzańska Łomnica-Skalne Pleso-Wodospady-Hrebeniok-Stary Smokowiec w dniu: 20. 08. 2013

poniedziałek, 29 lipiec 2013 17:05

Pieniny Spiskie

Lato, wakacje, czas wypoczynku i odkrywania nowych pięknych szlaków. Mamy to szczęście, że mieszkamy w malowniczej okolicy, na południowych stokach Gorczańskiej Kotelnicyn nad Zalewem Czorsztyńskim z niezwykłym widokiem na Podhale, Spisz, Pieniny z Trzema Koronami i Wysoką, Tatry z Łomnicą, Gerlachem, Rysami i Giewontem. Widać też z okien naszego agroturystycznego Gospodarstwa Karolina - Babią Górę (najwyższy szczyt Beskidu Żywieckiego) i najwyższy szczyt Gorców -Turbacz (1310 m.n.p.m.).

Wszystko to widać z okna pokoju ale człowieka zawsze gdzieś niesie i ciągle mało nowych wrażeń. Okazuje się, że w pobliżu domu są szlaki, których jeszcze nie mieliśmy  okazji wspólnie, rodzinnie przewędrować. Tym razem wybraliśmy dosyć łatwe ale piękne przejście w Pieninach Spiskich od zamku Dunajec w Niedzicy do Falsztna, szlak czerwony i żółty + szlak rowerowy, czas przejścia w tempie spacerowym około dwóch godzin.

Zaczynamy więc naszą wędrówkę. Zamek kiedyś własność rodów Węgierskich (Przez 60 lat zamek był w posiadaniu Polskiej rodziny Łaskich: Hieronima, a później jego syna Olbrachta). Olbracht Łaski, znany hulaka, najpierw zastawił zamek, a następnie sprzedał Jerzemu Horváthowi, który go odbudował i przekształcił przy okazji w okazałą renesansową rezydencję. Po pierwszej wojnie światowej zamek wraz z częścią Spisza  znalazł się na terytorium Polski. Ciekawostką jest fakt, że do 1931 r  w dobrach zamkowych  zachowała się (najdłużej w Europie) w formie szczątkowej pańszczyzna zwana tu zelarką. Ostatni właściciele zamku mieszkali tu do roku 1943.

Pod koniec II wojny światowej Rosyjskie wojska splądrowały zamek, cenniejsze rzeczy rozgrabiono a meble posłużyły jako opał. Po wojnie zamkiem zaopiekowało się Stowarzyszenie Historyków Sztuki, w części zamku utworzono dom pracy twórczej, część zamku przeznaczono na muzeum. Kto chciałby poznać osobiście Ducha Brunhildy (Biała Dama) może w zamku wynająć komnatę i przenocować. Nocleg może zapewnić nie zapomniane przeżycia. Jedną z bardziej tajemniczych historii zamku jest odnalezione,  po II wojnie światowej, inkaskie pismo węzełkowe"kipu" , które zawiera  informacje o ukrytym skarbie.

Zamek Dunajec w Niedzicy był miejscem gdzie od  1955 r. kręcono  zdjęcia do filmu Zemsta  Aleksandra Fredry z 16-letnią wtedy, Beatą Tyszkiewicz w roli Klary. W 1975 r. kręcono film Mazepa, zrealizowany na podstawie dramatu Juliusza Słowackiego. Zamek był również miejscem realizacji zdjęć m.in. do seriali telewizyjnych Wakacje z duchami i Janosik . Obiekt jest również miejscem akcji w książce przygodowej Agi Paszkot -. Ciotka, licho i niedzickie zamczysko.Ale dość o zamku, czas wracać na szlak.

Przechodzimy obok zabytkowego spichlerza (urządzono tu ekspozycję), aby dojść do urokliwie położonego, u podnóża wapiennej skały Groby (604 m n.p.m.), cichego cmentarza rodziny Salamonów. Są tu pochowani następujący przedstawiciele tej rodziny: Andor zm. w 1914r., Geza zm. w 1919r., Ilona zm. w 1964r. oraz Istvan zm. w 1974r. Po chwili zadumy idziemy dalej przez Górę Tabor do polany Cisówki skąd roztaczają się niepowtarzalne widoki na jezioro, ruiny zamku Wronin w Czorsztynie, Pieniny Czorsztyńskie i masyw Trzech Koron w Pieninach Właściwych.

Wspaniale z tej perspektywy wyglądają Gorce z rozłożystym masywem Lubania i rozlokowanymi na zboczach  miejscowościami takimi jak Czorsztyn, Kluszkowce, Mizerna, Maniowy i Huba (widać stąd również nasz dom).  Tak sobie wędrujemy podziwiamy widoki, droczymy się z krowami które się pasą obok szlaku i niepostrzeżenie zdobywamy: Cisówkę (635-720 m n.p.m ) , Złatne ( 777 m n.p.m) i Barwinkową Górę (703 m n.p.m).

Po drodze widoki jeszcze się rozszerzają, możemy podziwiać poza Gorcami i Pieninami jeszcze Tatry. W okolicach Barwinkowej Góry zaczyna straszyć nas deszcz i burza, schodzimy więc szybko żółtym szlakiem do Falsztyna, gdzie obok szkółki leśnej czeka na nas Gaździna, mama i żona moja Anna, w jednej osobie. Zawiezie nas po wycieczce do domu, gdzie będziemy mogli się wysuszyć,  wypocząć i zaplanować nową trasę.

środa, 12 czerwiec 2013 14:27

Szlak z Łącka do Tylmanowej

   Tym razem nasza rodzinka wyrusza na wycieczkę  z Gospodarstwa Karolina, leżącego w Gorcach nad Zalewem Czorsztyn, w Beskid Sadecki.
Postanowiliśmy przejść niezwykle malowniczą trasę z Łącka do Tylmanowej, szlakami żółtym i zielonym.
Wysiadamy z samochodu w centrum Łącka (miejscowość słynie z wielu sadów, ze Święta Kwitnącej Jabłoni i z Łąckiej Śliwowicy ).
Przechodzimy pośród sadów do przeprawy promowej na Dunajcu (darmowa).
Dalsza droga wiedzie dosyć stromo, zalesionym mocno szlakiem przez Zawodzie Łąckie i Łąckie Wyrobiska, mijamy urokliwą kapliczkę i szczyt Cebulówki (741 m.n.p.m.).
Zaczynają się nam pojawiać szersze widoki na Gorce i Beskid Wyspowy.
Szlak wiedzie dosyć wygodną drogą pośród pól, obok domków i gospodarstw, zdobywamy Okrąglicę Północną (767 m.n.p.m) i Okrąglicę Południową (785 m.n.p.m.).
Teraz poza Gorcami i Beskidem Wyspowym możemy podziwiać też Tatry, Góry Grybowskie i prawie całą Kotlinę Sądecką.
Maszerując dalej nasz szlak wiedzie nas przez Wojakówkę (834 m.n.p.m.) na szczyt Jaworzynki 936 (936 m.n.p.m.).
Jaworzynka to najwyższy szczyt na trasie naszej wycieczki, teraz będzie już z górki , kawałek dalej dochodzimy do miejsca gdzie spotykamy szlak zielony prowadzący do Tylmanowej ale zanim zaczniemy nim schodzić odwiedzamy jeszcze znajdującą się nieopodal, Kaplicę Papieską.
Szlak zielony jest dosyć łatwy jeśli chodzi o widoki to najlepsze mamy z punktu widokowego na Wymiarkach, największe wrażenie sprawia widok Pienin a zwłaszcza trzy Korony wyglądają z tej perspektywy całkiem inaczej niż zwykle.
Zanim dojdziemy do Tylmanowej, szlak przetnie nam potok Klepów (Ciemny), nasza wycieczka ma się już ku końcowi, jeszcze tylko most na Dunajcu i już jesteśmy pod kościołem w Tylmanowej skąd zabierze nas nasz samochód.
Kończy się moja rola rodzinnego przewodnika, jeszcze tylko zatrzymamy się w Krościenku na słynne lody z lodziarni u ,,Marysi" aby uczcić ten wspaniały dzień i już możemy wracać na swoją kwaterę, do domku gdzie czeka pokój jedzonko i nocleg.

niedziela, 28 kwiecień 2013 17:01

Przygotowanie do sezonu turystycznego

Wiosna w tym roku zawitała w nasze Gorce, Pieniny i inne góry troszeczkę później niż zwykle.

Niezależnie jednak od pogody, wiosna to czas przygotowań zarówno w rolnictwie jak i w turystyce.

Jako rolnik muszę teraz siać i sadzić aby żniwo było obfite :-)).

Jako właściciel agroturystycznego gospodarstwa (we wsi Huba), wiosną muszę przygotować pokoje dla gości, którzy przyjadą tu na nocleg i wypoczynek od weekendu majowego począwszy przez wakacyjne wczasowanie po jesienne wypoczywanie.

Jako przewodnik górski i pilot wycieczek wiosnę wykorzystuję na sprawdzanie nowych tras w Pieninach, Gorcach, Tatrach, Beskidzie Sądeckim i w sąsiedniej Słowacji.

Aby przewodnicy mogli zapewnić jak najlepszą fachową opiekę nad wycieczkami i indywidualnymi turystami, organizuje się przed sezonem w Parkach Narodowych szkolenia i warsztaty.

W ostatnim czasie ja oraz koleżanki i koledzy przewodnicy z Nowotarskiego Klubu Przewodników Górskich braliśmy udział w kilku takich szkoleniach między innymi w Pienińskim Parku Narodowym i w Gorczańskim Parku Narodowym.

To ostatnie prowadzone przez Krystynę Tomasiewicz w dyrekcji Gorczańskiego Parku Narodowego w Porębie Wielkiej, składało się z dwóch części, teoretycznej i praktycznej czyli wycieczki terenowej.

Podczas szkolenia mogliśmy się zapoznać z walorami przyrodniczymi, kulturowymi i

krajobrazowymi Parku, zagospodarowaniem turystycznym i warunkami udostępniania dla

ruchu turystycznego. Głównym tematem szkolenia były „Płazy Gorczańskiego PN i ich ochrona

Jak widać na zdjęciach koleżanki i koledzy byli bardzo przejęci szkoleniem (w szkoleniu poza naszym Nowotarskim klubem , brali też przewodnicy z Krakowskiego i Chrzanowskiego oddziału PTTK). Można powiedzieć, że jesteśmy dobrze przygotowani na przyjazd turystów w nasze strony, wszyscy dokładają starań aby mogli Państwo wypoczywać tu wygodnie i bezpiecznie.

Szlaki turystyczne poprawione, muzea wystawy, zamki (w Czorsztynie, Niedzicy), skanseny wysprzątane, wypożyczalnie sprzętu pływającego na Zalewie Czorsztyńskim otwarte, czynny jest Spływ Przełomem Dunajca (zarówno flisacki jak i pontonowy).

Zrobiono już przegląd kolejki górskiej na górze Wdżar w Kluszkowcach. Zmodernizowano parki linowe, poligony do paintballu. Łóżka na kwaterach prywatnych w pensjonatach, zajazdach i hotelach zaścielone – nic tylko przyjeżdżać i wypoczywać, nocować, wędrować, pływać, łowić ryby, zbierać grzyby i robić to co się lubi, tak aby podładować się pozytywnie i wypocząć od zajęć dnia codziennego.

niedziela, 03 marzec 2013 09:27

Biała Woda - rezerwat przyrody

Turyści wypoczywający w Gospodarstwie Karolina znajdą tu nie tylko noclegi z pięknymi widokami na Zalew Czorsztyński, Pieniny, Tatry i Podhale.

Znajdą tu również wiele szlaków pieszych, rowerowych, narciarskich, konnych i wodnych.

Wiele z tych szlaków przebiega przez parki narodowe i rezerwaty przyrody.

Przykładem tego może być Rezerwat Biała Woda, mający powierzchnię 27,83 ha jest to część wsi Jaworki gmina Szczawnica a podlega zarządowi Nadleśnictwa Krościenko. 

Kiedyś istniała tu samodzielna wieś zamieszkała przez ludność Łemkowską ( Biała Woda, Czarna Woda, Szachtowa I Jaworki tworzyły wysunięte najdalej na zachód wysunięte osadnictwo Łemkowskie w Polsce).Po II wojnie światowej w ramach akcji „Wisła” w 1947 r. wysiedlono Łemków, a zabudowania spalono.

Wracając do dnia dzisiejszego, rezerwat można zwiedzać pieszo, rowerem i konno.

W zależności od sił i upodobań.

Najłatwiej zwiedzić ten rezerwat dojeżdżając do Jaworek (przy okazji trzeba koniecznie zobaczyć pięknie odrestaurowaną cerkiew) skąd wiedzie droga asfaltowa, wzdłuż potoku Grajcarek, obok stadniny koni, słynnego klubu „Muzyczna Owczarnia” i domu noclegowego. Przy drodze ładna kapliczka z cebulastą kopułą.

Za wejściem do rezerwatu, po  stronie lewej widać skałę zwaną Czubatą.   Po południowej stronie potoku znajduje się duże urwisko Smolegowej Skały zbudowanej z wapieni krynoidowych serii czorsztyńskiej. tu zbocza doliny zwężają się tworząc Wąwóz Międzyskały. Potok tworzy tu urokliwe kaskady, bystrza, skałki, głębokie i wybite przez spadającą wodę baniory. Jego dno zbudowane jest również z wapieni serii czorsztyńskiej. W pobliżu miejsca, gdzie uchodzi Potok Zimna Studnia, nieco na wzgórzu znajduje się charakterystyczna Czerwona Skałka, zwana Skałą Sfinks. Naprzeciwko po drugiej stronie potoku tworzące skalny amfiteatr, widzimy Konowalskie Skały. Dalej za Czerwoną Skałką mamy się Kornajowskie Skały. Trzeci fragment rezerwatu znajduje się tam, gdzie Brysztański Potok uchodzi do Białej Wody. Naprzeciwko składu drzewa znajduje się duża Kociubylska Skała o ścianach stromo opadających do potoku. Ostatni fragment rezerwatu, do którego nie prowadzi już szlak turystyczny, znajduje się w środkowej części Brysztańskiego Potoku i obejmuje Brysztańskie Skały.

Jeśli mamy dużo sił to możemy pójść dalej, żółtym szlakiem  do turystycznego przejścia granicznego Jaworki – Litmanowa obok Przełęczy Rozdziela, tam krzyżuje się ze szlakiem niebieskim  (z Tarnowa na Wielki Rogacz w Beskidzie Sądeckim).

Dalej możemy pójść niebieskim Szlakiem w kierunku Wysokiej (1050 m.n.p.m), jest to najwyższy szczyt Pienin z widokiem na Słowację z zamkiem w Starej Lubowli, Tatry, masyw Trzech Koron, Gorce i Beskid Sądecki.

Ze szczytu Wysokiej możemy zejść zielonym szlakiem, przez słynny Wąwóz Homole z powrotem do Jaworek gdzie rozpoczęła się nasza wycieczka.

Tak jak wspominałem na początku, jest w okolicy Gospodarstwa Karolina wiele atrakcji.

Poza wynajmowaniem pokoi, jestem też przewodnikiem górskim i pilotem wycieczek, chętnie prowadzę i wycieczki w tych pięknych stronach a turyści którzy u nas nocują mogą liczyć na bezpłatne porady.

Dodam jeszcze , że za moim pośrednictwem można skorzystać ze zniżek na atrakcje typu rafting na Przełomie Dunajca, paintball, park linowy, kolejka górska, rejsy po Zalewie Czorsztyn.

Zapraszam na wypoczynek, wycieczki, noclegi

Zbigniew Konopka 

niedziela, 14 październik 2012 17:25

Zalew Czorsztyński - jesienne wycieczki

Każda pora roku jest dobra aby wybrać się w góry na wycieczkę.

Postaram się zachęcić Państwa do jesiennych wycieczek w nasze strony, a mamy do zaoferowania bardzo wiele atrakcji, wspaniałe widoki i piękne szlaki. Jesienią z okien naszego agroturystycznego Gospodarstwa Karolina podziwiać można niezwykłe zjawisko nazywane ,,morzem mgieł" . Kiedy temperatura powietrza jest wyższa w górach niż w dolinach (inwersja) wtedy Dolina Dunajca wraz z Jeziorem Czorsztyńskim schowane są w gęstej mgle.

Nad nami, błękitne pocztówkowe niebo a w koło z mlecznych oparów wystają szczyty Tatr, Beskidu Żywieckiego, Gorców i Pienin.

Już ten widok wart jest odwiedzenia naszej Huby, ale poza tym w naszej okolicy znaleźć można jeszcze inne atrakcje które warto zobaczyć.

Blisko od nas na szlaki turystyczne i do zabytków takich jak zamki Dunajec w Niedzicy, Wronin w Czorsztynie, Pieniński zamek św. Kingi na Górze Zamkowej .

Znajdziemy tu unikalne gotyckie drewniane kościółki w Grywałdzie, Łopusznej i najsłynniejszy, wpisany na listę światowego dziedzictwa kultury UNESCO kościółek w Dębnie.

Mamy w okolicy , baseny geotermalne ( Szaflary, Białka Tatrzańska, Bukowina Tatrzańska, Zakopane).

Jesienią można jeszcze wędkować nad Zalewem Czorsztyńskim, nad Dunajcem i Białką.

Jesień ma jeszcze tą zaletę, że jest mniej turystów na szlakach a ceny pokoi i noclegów na kwaterach prywatnych, w hotelach, pensjonatach są niższe niż w sezonie letnim.

Zapraszam w nasze piękne strony, zapewniam poza noclegami, również porady przewodnickie i pomoc w organizacji wypoczynku.

 

niedziela, 05 sierpień 2012 19:32

Święto Naleśnika na Lubaniu

Już po raz trzeci odbyło się na Lubaniu smakowite ,,Święto Naleśnika”. Do bazy namiotowej, prowadzonej przez Studenckie Koło Przewodników Górskich z Krakowa, przywędrowali miłośnicy wyszukanych smaków- naleśnikowi czarodzieje i wybitni degustatorzy turystycznych przysmaków :-)), aby wziąć udział w trzeciej już edycji ,,Święta Naleśnika”.

W tym turystyczno-kulinarnym wydarzeniu nie mogło zabraknąć też przedstawicieli naszego Gospodarstwa Karolina ze wsi Huba. Wiele nas łączy (studencka bazę i nasze gospodarstwo). Zarówno na Lubaniu jak i w Hubie nad Zalewem Czorsztyńskim można znaleźć nocleg, wyżywienie jak i górskiego przewodnika.

Do konkursu z naszej strony przystąpiła drużyna Konopków w składzie: Martynka, Karolinka i Zbyszek- tata, czyli ja. Zadaniem uczestników było przygotowanie jak najbardziej oryginalnego naleśnika. Komisja swoim bystrym wzrokiem i wysublimowanymi kubkami smakowymi oceniała smak, estetykę i kunszt procesu przygotowania.

Członkowie naszej drużyny przygotowali naleśniki o smakowitych nadzieniach i odpowiednich nazwach: 1) Martynka- Marzenie Indianina, 2) Karolina- Pienińska fantazja, 3) Zbyszek- Wspomnienie Kresów. Jedno z naszych dzieł przyniosło nam miejsce na podium zwycięzców ( II miejsce).

Pierwsze miejsce wywalczyli sobie Beskidnicy (Sebastian i Urszula Wypych).

Trzecie miejsca były dwa i przypadły: Agacie Hanuli oraz zespołowi o wdzięcznej nazwie Zielono Różowe (Gosia, Ania, Aneta i Ola). Wyróżnienia otrzymały ekipy: Milki Way Team, Diabełki i Lubańskie Anioły.

Świętowanie na Lubaniu składało się nie tylko z konkursu na naleśnik, ale także innych jak chociażby bieganie z jajkiem, ,,dojenie kozy”, transport drewna. Były też konkursy sprawdzające poziom wiedzy turystycznej, geograficznej, historycznej i przyrodniczej. Dzień zakończył się ogniskiem integracyjnym, śpiewem i ogólnym zadowoleniem :-)) Zmęczeni i syci chwały udaliśmy się na nocleg do swoich namiotów.

Rano śniadanko, kawa i wracamy do swoich codziennych spraw, ale jest coś co będzie nas motywować do pracy- jest to obietnica złożona przez organizatorów, że za rok będzie IV edycja naleśnikowego święta.

Na zakończenie dodam, że turyści którzy lubią gorczańskie wędrowanie są zawsze mile widziani w naszym agroturystycznym Gospodarstwie Karolina, gdzie można znaleźć nocleg i porady przewodnika beskidzkiego .

czwartek, 19 lipiec 2012 18:19

Rafting Przełomem Dunajca

Rafting Przełomem Dunajca

 

Dla aktywnych turystów którzy odwiedzają zarówno nasze Gospodarstwo Karolina w Hubie,

Jak i inne miejsca w rejonie Pienin, Gorców, Tatr i Zalewu Czorsztyńskiego.

Proponuję poza noclegami, atrakcje takie jak spływ pontonem wzdłuż Przełomu Dunajca.

Rozpoczynamy naszą przygodę w Sromowcach Niżnych obok przystani flisackiej, na przeciw mamy ( po stronie Słowackiej) zabudowania Czerwonego Klasztoru, zbudowanego przez, Kokosza Berzewiczego w 1319. Klasztor był siedzibą Kartuzów i Kamedułów.

Przez jakiś czas zamieszkiwał tu słynny brat Cyprian, nazwany Ikarem z Pienin.

Przepływamy pod słynnym masywem Trzech Koron, mijamy Podskalnią Górę, Nową Górę, jaskinię - Lisią Jamę, płyniemy obok: Świniej Skały, widzimy Skały Zbójeckie. Zobaczymy też na naszej trasie jeszcze o charakterystyczny masyw -Siedem Mnichów po stronie Słowackiej i Sokolicę, po Polskiej, pod nią turnie Cukrowa Głowa i Wilcza Skała.

Zanim dotrzemy do Szczawnicy lub Krościenka, przepłyniemy obok wylotu Leśnickiego Potoku, przystani słowackiego spływu Przełomem Dunajca.

Poza wysokimi skałami, podziwiać możemy niezwykłą przyrodę Pienin nam zdarzyło się nawet, że na ramieniu usiadł bardzo rzadki motyl Niepylak Apollo.

Jakby tego było mało, to w Przełomie Dunajca spotkamy dziwne twory natury które ze względu na swoje kształty wpisały się w tutejszy folklor i legendy.

Mamy więc w przełomie żółwia który płynie do Bałtyku, mamy stopę Janosika odbitą w skale,

jest też ogromny orła cień :-)) i usta teściowej. Możemy zobaczyć również „siedzenie Maryny”.

Tak, to i jeszcze wiele więcej można zobaczyć i przeżyć w Pieninach i okolicy.

Na koniec chciałem powiedzieć, że turyści korzystający z noclegów w Gospodarstwie Karolina otrzymują różnego rodzaju zniżki na różne atrakcje jak opisany wyżej rafting i na Kolejkę górska na górze Wdżar w Kluszkowcach.

Poza prowadzeniem gospodarstwa agroturystycznego, świadczę również usługi przewodnickie i pilotowanie wycieczek na terenie Polski oraz Słowacji.

Zapraszam do współpracy, biura podróży, szkoły i wszystkich organizatorów wypoczynku.

https://youtu.be/YY8Q-oqhbWI  

piątek, 13 lipiec 2012 19:03

Baza Namiotowa SKPG na Lubaniu.

Baza Namiotowa SKPG na Lubaniu.

 

 

Na Lubaniu, tam gdzie krzyżują się szlaki: czerwony, niebieski i zielony, znajduje się

Baza Namiotowa prowadzona jest przez Studenckie Koło Przewodników Górskich z Krakowa.

Jest to miejsce niezwykłe z kilku względów.

Po pierwsze: wspaniałe widoki na całe pasmo Tatr, Magury Spiskiej, Pienin z Wysoką i Trzema Koronami, Dolinę Dunajca i Przełom Białki, widać też w całej swojej okazałości Zalew Czorsztyński z zamkami w Niedzicy i Czorsztynie.

Po drugie jest to jedna z najstarszych baz studenckich w naszych górach, pierwszy raz stanęła na polanie pod szczytem Lubania w 1967 roku. Baza leży na wysokości 1200m n.p.m. i jest najwyżej położoną bazą namiotowa w Beskidach. Posiada 56 miejsc noclegowych w małych namiotach 2-4 osobowych, stojących na drewnianych podestach.

Po trzecie w bazie namiotowej można zjeść najlepsze z najlepszych :-)) naleśniki. Wspaniały smak zawdzięczają zarówno wolontariuszom z SKPG, którzy wkładają prawie całe serce w przyrządzanie tych smakołyków jak i żeliwnej kuchni. Jeśli doprawimy to atmosferą Gorców, to nie ma rady, naleśniki muszą być wyjątkowe.

Dodam, że na początku sierpnia odbywa się na Lubaniu święto naleśnika i konkurs przyrządzania tychże naleśników, i każdy może stanąć w konkury.

Gdyby jednak ktoś, z jakichś powodów nie chciał skorzystać tu z noclegu, to zapraszam do naszego Gospodarstwa Karolina znajdującego się we wsi Huba. Do naszej kwatery można dojść w 2,5godziny, idąc czerwonym szlakiem w kierunku Turbacza. Na Kotelnicy (po około dwóch godzinach marszu) schodzimy ze szlaku na lewo i już po kilku minutach jesteśmy we wsi Huba.

Z uwagi na to, że sam jestem przewodnikiem beskidzkim i pilotem wycieczek, każdy turysta który będzie miał „świeżą”pieczątkę z Lubania, otrzyma zniżkę na nocleg w naszym Gospodarstwie Karolina i bezpłatne porady przewodnickie :))

 

Kontakt z bazą: e-mail: luban@skpg.krakow.pl, tel (w sezonie): 692-054-445 lub 509-654-309,

Strona www:

http://www.skpg.krakow.pl

sobota, 30 czerwiec 2012 16:00

Z Tarnowa na Wielkiego Rogacza

Dziś postaram się przybliżyć Państwu jeden z najciekawszych szlaków pieszych- niebieski,o długości184 km, wiodący z Tarnowa na szczyt Wielkiego Rogacza w Beskidzie Sądeckim. Wybrałem ten szlak, ponieważ łączy bardzo różniące się od siebie miejsca. Szlak prowadzi przez łagodne Pogórze Ciężkowickie: Rezerwat Przyrody Skamieniałe Miasto (Ciężkowice). Dalej mamy malownicze Pogórze Rożnowskie: z Jeziorem Rożnowskim, Kąśną Dolną, Styrekiem (430 m n.p.m.), Bruśnikiem, Żebraczką (502 m n.p.m.), Przydonicą, Ostrą Górą (483 m n.p.m.) i Tabaszową.

Od Przełęczy św. Justa (400 m n.p.m.) rozpoczynają się już góry tak jak pisał J. Harasymowicz:

„Wokół góry, góry i góry...i całe moje życie w górach.
Ileż piękniej drozdy leśne śpiewają niż śpiewak płatny na chórach.
Wokół lasy, lasy i wiatr...i całe życie w wiatru świstach,
wszyscy, których kocham, wita was modrzewia ikona złocista.”

Szlak niebieski na terenie Beskidu Wyspowego przebiega przez:

Jodłowiec Wielki (486 m n.p.m.), dalej Skrzętlą-Rojówkę, Babią Górę (728 m n.p.m.),Jaworz (921 m n.p.m.), Sałasz Wschodni (909 m n.p.m.), Sałasz Zachodni (868 m n.p.m.) i schodzi do Limanowej. Następnie Golców (752 m n.p.m.), Ostrą Przełęcz (800 m n.p.m.), Modyń (1029 m n.p.m.), Zbludza i Kamienica.

Powoli zbliżamy się do miejsc, które już widać z okien naszego domu. Szlak wchodzi na teren Gorców, przechodzi przez Ochotnicę Dolną i wspina się na Lubań (widoczny z Gospodarstwa Karolina). Lubań (1211 m n.p.m.) jest najwyżej położonym punktem szlaku niebieskiego.

Schodzimy teraz obok śpiącego wulkanu, czyli góry Wdżar na Przełęcz Snozka (653 m n.p.m.).

Od przełęczy szlak biegnie już po obszarze Pienin. Odcinek pieniński jest najciekawszy dla całego szlaku, mówię tak jako mieszkaniec tej okolicy i jako przewodnik górski.

Na początek w Pieninach odwiedzamy Czorsztyn, miejscowość znaną z tego iż jest tu królewski zamek Wronin, są pensjonaty, hotele, kwatery prywatne, agroturystyka i noclegi w pokojach gościnnych. Są wypożyczalnie sprzętu wodnego i rowerów oraz wszystko to czego potrzeba turystom do wypoczynku. Za Czorsztynem szlak przebiega przez Majerz (689 m n.p.m.), skąd widać Tatry i Zalew Czorsztyński, zamek Dunajec w Niedzicy i pasmo Pienin Spiskich. Dalej mamy Przełęcz Osice (668 m n.p.m.), Przełęcz Trzy Kopce (795 m n.p.m.), Przełęcz Szopka (779 m n.p.m.), gdzie spotkamy żółty szlak biegnący ze Sromowiec Niżnych przez Wąwóz Szopczański do Krościenka.

Od Przełęczy Szopka mamy około 30 minut marszu do najsłynniejszej góry Pienin, zdobywamy

Trzy Korony, a dokładniej wchodzimy na platformę widokową na Okrąglicy (982 m.n.p.m.). Następnie jest Zamkowa Góra (799 m n.p.m.), na której znajdziemy ruiny zamku Sw. Kingi z XIII w. Następnie mamy Sokolą Perć, składającą się z takich szczytów jak: Ociemny Wierch (740 m n.p.m.), Czerteż (774 m n.p.m.), Czertezik (772 m n.p.m.). Z każdego szczytu pięknie prezentuje

się zwłaszcza Przełom Dunajca. Dalej Przełęcz Sosnów (650 m n.p.m.) i znów słynny szczyt - Sokolica (747 m n.p.m.), na której poza wspaniałymi widokami znajduje się najbardziej obfotografowane drzewo czyli sosna reliktowa.

Z Sokolicy schodzimy ostro w dół aż do poziomu Dunajca. Aby podążyć dalej, musimy przeprawić się przez rzekę czółnem flisackim. Teraz szlak wiedzie przez 5 minut, wzdłuż Drogi Pienińskiej (droga prowadzi ze Szczawnicy do Czerwonego Klasztoru). Obok schroniska PTTK "Orlica" pozostawiamy wygodną Drogę Pienińską i wspinamy się na Szafranówkę (742 m n.p.m.), Cyrhle (774 m n.p.m.), idziemy wzdłuż granicy państwa przez Durbaszkę (942 m n.p.m.).

Szlak trawersem omija Wysoką (najwyższy szczyt Polskich Pienin 1050 m n.p.m.), następnie Smerekową (trawers na ok. 1000 m n.p.m.) i Wierchliczkę (964 m n.p.m.).

Teraz pozostało nam jeszcze przejść przez Przełęcz Rozdziela (803 m n.p.m.) i już jesteśmy w Beskidzie Sądeckim.

Po przejściu Gromadzkiej Przełęczy (931 m n.p.m.) mamy już bardzo blisko do Wielkiego Rogacza (1182 m n.p.m.), gdzie kończy swój bieg szlak niebieski .

Przejście całego szlaku zajmuje około 60 godzin. Trudno byłoby to zrobić za jednym razem, można podzielić go na krótsze etapy i przy okazji odwiedzić różne ciekawe miejsca w pobliżu szlaku.

Zapraszam turystów wędrujących niebieskim szlakiem i innymi szlakami w okolicy Pienin i Gorców do zatrzymania się na nocleg lub dłuższy wypoczynek w naszym agroturystycznym Gospodarstwie Karolina, gdzie znajdą Państwo pokoje 2, 3, 4-osobowe.

Nasi goście mogą też liczyć na pomoc w zaplanowaniu wypoczynku, jestem bowiem również przewodnikiem Beskidzkim i pilotem wycieczek. Dlatego też nasi goście mogą liczyć na zniżki, np na rafting, loty na motolotni czy na kolejkę górską.

Zapraszam do zapoznania się z propozycjami wycieczek na naszej stronie www. karolina.civ.pl . W dziale „blog” zapraszam też do współpracy organizatorów wypoczynku, biura podróży, szkoły zakłady pracy. Chętnie pomogę zorganizować wypoczynek zarówno w Polsce jak i w Słowacji.